Mistrz uciekania przed Bogiem

Szczęść Boże, nazywam się Jan, pochodzę ze Słowacji, z miasta Považská Bystrica. Mam 32 lat. Lubię góry, jazdę na rowerze, militaria, gram na gitarze. Od dziecka byłem ministrantem. Patrząc na mój wiek, można się domyśleć, że moja droga powołania była trochę dłuższa.

Subtelne „kuksańce” od Boga

Szczęść Boże! Jestem Michał, mam 18 lat. Pochodzę z Mrągowa. Znajduję się obecnie w Postulacie Księży Misjonarzy Saletynów w Dominikowicach, a więc na „przedszkolnym” etapie formacji przygotowującej na zostanie Saletynem. Rodzi się pytanie – jak się tu znalazłem?

Chcę zostać zakonnikiem

Szczęść Boże.

Mam na imię Andrii. Lubię grać w piłkę. Byłem jak wszyscy! Nie różniłem się od innych moich znajomych.. ale o swojej historii opowiem za chwilę. Mam 18 lat, pochodzę  z Ukrainy z miasta Czerwonograd. A co do mojej historii powołania nad którym myślałem od pięciu laty. 

KLERycy – historia prawdziwa

Szczera rozmowa o życiu z KLERykami – czyli z ludźmi, o których teraz mówi się dużo.

Ten film powstał z inicjatywny dwóch młodych reporterów, studiujących dziennikarstwo na Uniwersytecie Jana Pawła II w Krakowie, Mateusza Knapika i Kamila Latuszka.

Zapraszam do obejrzenia i przekazania dalej.

A może życie zakonne?

Szczęść Boże. Mam na imię Michał, mam 22 lata i pochodzę z Borku Wielkiego, jest to niewielka miejscowość leżąca ok. 30 km na zachód od Rzeszowa. Jak wyglądało moje życie? 

Bierz udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa (2 Tm 2,3)

Jestem Łukasz, pochodzę z Charubina na Kurpiach (okolice Łomży). Kiedy cztery lata temu zaczynałem się nawracać na prawdę, którą jest Chrystus, żyłem głównie wśród punków, metalowców i ludzi amatorskich teatrów. To były piękne czasy, ale przestało mi to wystarczać. Na początku tej drogi myślałem, że mogę samotnie zbawić siebie i świat, który mnie otacza. Później działałem w ewangelizacyjnym kursie Alpha w Łomży.